Ależ to była sobota! Skromne 16 tysięcy kroków – niby niewiele, ale z taką ekipą można spokojnie mierzyć w Everest . Kolejna górka zdobyta, Mogielica – najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego. 

Mogielica ma 1170 m n.p.m., a jej nazwa nie wzięła się znikąd – potrafi zaskoczyć mgłą szybciej, niż człowiek zdąży wyjąć kanapkę z plecaka. Tym razem jednak pogoda była petarda, a z wieży widokowej rozciągały się piękne widoczki. Szliśmy dawnymi szlakami pasterskimi, którymi kiedyś wędrowały owce, a dziś… wędrujemy my. Widoki bajka, atmosfera jeszcze lepsza, a wszystkie warunki idealnej wyprawy spełnione w 100% ✔️.

Teraz już oficjalnie szykujemy się na Lubomir, bo apetyt na góry rośnie wraz z każdym zdobytym szczytem KGP.

Transport jak zawsze - tylko najlepsi- Międzynarodowy Przewóz Osób JK Trans. Rafał za kierownicą prowadził tak pewnie, że zakręty same zwalniały. Punktualnie, bezpiecznie i na luzie – adrenalina tylko na szlaku. Dzięki .

Wielkie dzięki, Dorotka, za pyszne śniadanko! Żurek na trasie zrobił robotę – rozgrzał, postawił na nogi i dodał mocy lepiej niż najlepszy energetyk. Teraz już wszyscy wiemy, że na górskie wyprawy najlepiej iść z dobrym humorem… żurkiem i Dorotką.

 ❤️ #BeskidWyspowy #KoronaGórPolski #AzymutStalowaWola #Mogielica #KlubPodróżnikaAzymut